Szlemik dla seniora

Poniższy wywiad ukazał się 14 września 2015 r. w tygodniku „Angora”.

Rozmowa z Markiem Małysą, członkiem Zarządu Głównego Polskiego Związku Brydża Sportowego

– Skąd pomysł na program Brydż 60+?

– Badania naukowe potwierdzają, że gra w brydża opóźnia lub nawet wyklucza demencję u ludzi starszych. Prof. M.C Diamond z Berkley University twierdzi ,że ryzyko wystąpienia choroby Alzheimera u grających jest nawet czterokrotnie mniejsze. Inne poważne badania wskazują, że brydż sprzyja kontaktom społecznym ludzi starszych, wyprowadza ich ze społecznej izolacji, a właśnie samotność jest przyczyną śmierci częściej niż choroby typowe dla wieku starszego choroby. Doszedłem więc do wniosku, że należy stworzyć ośrodki, w których ludzie starsi mogą nauczyć się gry w brydża, a już grający spotykać się regularnie. Z założenia takie grupy miałyby możliwość wspólnego korzystania także z innych form aktywności.

– Pomysł wypalił?

– W nieco ponad rok udało się stworzyć 115 takich ośrodków w całym kraju, od świetlic wiejskich po osiedlowe domów kultury w wielkich miastach. Program realizowany jest przez Polski Związek Brydża Sportowego i wspierany finansowo przez Fundację PZU.

– Ile osób zgłosiło się do programu Brydż 60+ ?

– Mamy już niemal dwa tysiące uczestników. Część z nich umiała już grać, inni dopiero poznawali zasady i tajniki gry. Początkujący dostawali od PZBS podręcznik „Elementarz brydża”. Nasze ośrodki zostały wyposażone, dzięki wsparciu sponsorów, w zestawy kart do gry i inne potrzebne akcesoria. Program, dzięki jego efektom prozdrowotnym i społecznym, został wysoko oceniony przez władze europejskiego brydża i wprowadzany będzie w wielu krajach naszego kontynentu. Gra w brydża jest po prostu ze wszech miar korzystna nie tylko dla osób starszych.

– Nie wszystkim jednak karty dobrze się kojarzą.

– Niesłusznie. Zaletą brydża porównawczego, a taką formę uprawiamy w ośrodkach i taką grę organizuje PZBS, jest gimnastyką umysłu oraz rywalizacją bez względu na ograniczenia fizyczne. Zmusza do logicznego myślenia i formułowania strategii. To właściwie pojedynek umysłów, a nie gra karciana. Uczestnictwo w naszym programie zapewnia osobom starszym regularny trening umysłu i stwarza okazję do kontaktów z innymi ludźmi z lokalnych społeczności, nie tylko zresztą przy brydżowym stoliku. Wspomniane zalety chcemy naukowo potwierdzić w badaniach realizowanych wspólnie z UMK w Toruniu.

– W brydża nie da się grać samemu. Czy znalezienie partnera nie jest problemem?

– W grupie kilkunastu czy kilkudziesięciu osób w podobnym wieku zawsze znajdziemy kogoś, z kim możemy zagrać. Takie dobieranie się w pary działa na uczestników mobilizująco, bo w grze trzeba starać się nie tylko dla siebie, ale i partnera.

– Naprawdę każdy może nauczyć się skomplikowanych zasad licytacji i tajników rozgrywki?

– Oczywiście. Grać może każdy, niezależnie od wieku i zdrowotnych ograniczeń. Przypomnę, że najstarszy mistrz świata zdobył swój tytuł w wieku 89 lat.